Regularnie słucha muzyki, kupuje nowe płyty, naprawia gramofon. Beethoven oraz inni kompozytorzy XIX i XX wieku są jego inspiracją.
Muzyka mi zjada ze dwie godziny dziennie – wylazłem z kwartetów, aby zanurzyć się tyleż w Schönbergu czy Bartóku, ile w Brahmsie, Debussym etc., to bardzo pouczające.
List do siostry Reny, 1960 |
W styczniu tworzy III akt Historii (pierwsza wersja Operetki).
Wciąż pisze Dziennik oraz teksty dla Radia Wolna Europa.
W czerwcu, nakładem paryskiej Kultury, ukazuje się polskie wydanie Pornografii. W tym samym czasie Gombrowicz podpisuje umowę z paryskim wydawcą Julliardem na francuskie tłumaczenie tej powieści.
We wrześniu Ferdydurke ukazuje się w Niemczech w przekładzie Waltera Tiela. W listopadzie Gombrowicz dogaduje się co do wydań holenderskich i belgijskich.
W tym roku często opuszcza Buenos Aires. Spędza początek roku w Tandilu, w maju wyjeżdża do Mar del Plata, gdzie spotyka Andrzeja Wajdę, przebywającego na festiwalu filmowym.
W październiku z kolei spędza dwa tygodnie w Montevideo, w Urugwaju.
Przechadzka po mieście schludnym, o dziwacznych balkonach i ludziach pogodnych. Montevideo. Tu jeszcze króluje dawna przyzwoitość, wyświęcona z wielu innych obszarów Południowej Ameryki. Twarze życzliwe, ubrania dostatnie, plaża o 20 minut autobusem, żyć nie umierać! A gdybym się przeniósł tutaj na stałe?
Dziennik, 1960 |
W listopadzie François Bondy, redaktor Preuves, odwiedza go w Buenos Aires.
Bondy należy chyba (mało go znam) do ludzi, których siła polega na nieobecności: on zawsze jest gdzieś poza tym, co robi, choćby jedną nogą gdzie indziej, mądrość jego jest mądrością cielęcia, które dwie matki ssie.
Dziennik, 1961 |
