Jerzy, zwany w domu Nidasem, był w okresie dzieciństwa szczególnie bliski Witoldowi. Miał ogromne poczucie humoru i skłonność do absurdalnych żartów. Młodszy brat podziwiał go i naśladował jego styl bycia. Pasją do rodzinnej genealogii i snobizmem zaraził się od niego. Wspólnie uporządkowali dokumenty rodzinne przywiezione przez dziadka Onufrego z Litwy i Witold na ich podstawie napisał w roku 1920 pierwsze swoje dzieło literackie: monografię Illustrissimae Familiae Gombrovici (która się nie zachowała). Istniała między braćmi pewna rywalizacja, w której starszy zwykle był górą.
Jurek był błyskotliwy, dowcipny, pełen werwy. […] Jest ulubieńcem rodziny – własnej, a następnie i rodziny żony. Nawet jak na Gombrowiczów – wyjątkowej urody […]. Każdego może sobie zjednać. Itka [Witolda] też. Wszystko mu uchodzi i wszyscy się nim cieszą. Król życia. Itkowi imponuje, więc mówi o nim stale, powtarza jego określenia, zazdrości mu wszystkiego.
Tadeusz Kępiński, kolega szkolny pisarza, Witold Gombrowicz i świat jego młodości |
Jerzy studiował prawo, ukończył też podchorążówkę kawalerii w Grudziądzu. Jako ułan uczestniczył w wojnie 1920 roku. W roku 1924 ożenił się z Aleksandrą z Pruszaków, która wniosła mu w posagu majątek Wsola pod Radomiem. Witold często i chętnie tam jeździł. Jerzy prowadził szerokie życie towarzyskie, natomiast mało zajmował się gospodarstwem i zaciągał długi. Gdyby nie wojna, Wsola prawdopodobnie zostałaby wystawiona na licytację. W latach 1938-39 Jerzy zamieścił w Kurierze Warszawskim dwie nowelki. Do tej twórczości zainspirowały go zapewne literackie sukcesy Witolda.
Porucznik Jerzy Gombrowicz wziął udział w kampanii wrześniowej, potem przedostał się do Rumunii, gdzie spędził wojnę. Współpracował z ukazującą się w Bukareszcie polską prasą, m.in. z pismem Curentul. Wrócił w 1945 roku i zamieszkał wraz z żoną i jedyną córką Teresą w Radomiu przy ulicy Żeromskiego.
Nigdy nie miał stałej posady, ale stał się popularną postacią lokalną: dziennikarzem, pedagogiem-amatorem i utalentowanym animatorem kultury. Pisywał do prasy PAX-owskiej, prowadził wykłady dla młodzieży z dziedziny sztuki, współpracował z instytucjami kultury: galeriami sztuki, radiem i teatrem.
Relacje Jerzego z matką, Reną i Januszem były dość wątłe, bowiem rzadko znajdował czas na odwiedzenie rodziny w Warszawie i Kielcach. Z Witoldem pisywali do siebie niezbyt często, a ich wzajemna relacja stała się dość powierzchowna. Jerzy jednak sporo napisał o bracie; poza artykułami prasowymi także dłuższe i cenne wspomnienie Mój brat Witold i nasi przodkowie.
Witold o Jerzym:
Mój brat Jerzy – natura artystyczna, urodzony komik i kpiarz, obdarzony dużym poczuciem efektu i z ogromną inwencją w zakresie rozmaitych powiedzonek – niektórymi z nich do dziś się posługuję, popełniając nędzny plagiat.
Wspomnienia polskie |
Sceptycyzm rodziny odnośnie do mojej literatury, czy też raczej dezorientacja, był dla mnie zrozumiały bo przecież na tych moich wytworach łamali sobie zęby koneserzy...
List Witolda do Janusza, 1960 |
Co mnie śmieszy, że Ty, który ongiś tylko literaturę kryminalną uprawiałeś, na stare lata i za moim przyczynieniem się stałeś się intelektualistą...
List Witolda do do Janusza, 1966 |
Drogi Nidasie, donoszę, że przeczytałem Twoje o mnie wspominki w „Słowie L[udu]”, z wielkim oczywiście zainteresowaniem. Wolałbym tylko, żebyś nie traktował mnie per „Gombrowicz”, sam Gombrowiczem będąc […]. W familijnym gronie powinien panować raczej zdrowy sceptycyzm na punkcie ewentualnej wielkości jej członków.
List Witolda do Jerzego, 1957 |
